To nie był udany tydzień dla tureckich drużyn w Eurolidze. Dopiero po raz drugi w tym sezonie wszystkie trzy zespoły ze Stambułu przegrały swoje spotkania tej samej serii.
W trzeciej kolejce fazy Top 16 Anadolu Efes już w środę uległ Olympiakosowi Pireus 65:83. W czwartek w meczu tej samej grupy E Galatasaray nie miał szans w Moskwie w starciu z CSKA. Goście nie znaleźli odpowiedzi na środkowego Nenada Krsticia. Serb w zaledwie 23 minuty zaliczył 20 punktów oraz 9 zbiórek. CSKA już w trzeciej kwarcie miał kilkanaście "oczek" przewagi i pewnie zwyciężył 85:70 pozostając niepokonanym w całym sezonie.
CSKA prowadzi w tabeli swojej grupy z bilansem 3-0. Efes, Galatasaray i Olympiakos mają 1 zwycięstwo oraz 2 porażki i powalczą o drugie miejsce premiowane awansem do ćwierćfinału.
W grupie G trzecia ekipa ze Stambułu - Fenerbahce Ulker - nie poradziła sobie z Panathinaikosem Ateny na własnym parkiecie. Gospodarze w starciu z aktualnymi mistrzami Euroligi razili niedokladnością, brakiem zorganizowania i nieskutecznością. Panathinaikos popisowo rozbijał ich ataki, a w ofensywie grał konsekwentnie wykorzystując swoje atuty. Zielone Koniczynki po pierwszej kwarcie prowadziło 24:9 i wysoka przewaga utrzymała się do końca. Goście wygrali 77:56.
19 punktów dla zespołu z Aten zdobył Kostas Kaimakouglou, a 15 "oczek" dołożył Mike Batiste. Amerykanin z polskim paszportem David Logan spedził na parkiecie 11 minut - głównie w ostatniej części - i uzbierał 8 punktów (4/5 za 2) oraz 2 przechwyty.
Dzień wcześniej w grupie G UNIKS Kazań pokonał Emporio Armani Mediolan 59:44 i prowadzi w tabeli z bilansem 3-0. Panathinaikos (2-1) jest drugi, Fenerbahce (1-2) trzecie, a Armani (0-3) czwarte.
Jednostronne spotkanie w grupie C. Lider Montepaschi Siena rozgromił na wyjeździe ostatnią w tabeli Unicaję Malaga 91:68. Pięciu graczy gości miało co najmniej 13 punktów, a 20 i 7 zbiórek zaliczył znany z Polpaku Świecie David Moss.
Sensacja w grupie C. Włoski Bennet Cantu kontynuuje rewelacyjne występy w obecnym sezonie. Tym razem pokonał u siebie Maccabi Tel Awiw 82:74. Bohaterem meczu był Serb Vladimir Micov. Mierzący 201 cm skrzydłowy rozdał aż 9 asyst i zdobył 17 punktów. Po tym zwycięstwie Bennet zajmuje drugie miejsce w grupie z bilansem 2-1. Maccabi (1-2) jest trzecie i najprawdopodobniej o awansie do ćwierćfinału zadecyduje rewanżowe starcie tych ekip w następnej kolejce już za tydzień.
Maccabi i Bennet muszą jednak uważać na będący bez zwycięstwa Żalgiris Kowno, który długo walczył jak równy z równym z niepokonanym FC Barcelona Regal. Litwini prowadzeni przez Sonny'ego Weemsa (17 punktów) jeszcze w trzeciej kwarcie prowadzili w stolicy Katalonii, ale ostatnia ćwiartka należała do gospodarzy. Wygrali ją 31:21, a cały mecz 94:80. 19 punktów zdobył Erazem Lorbek, a 16 w 21 minut wracający do formy po kontuzji Juan Carlos Navarro.
W trzeciej kolejce fazy Top 16 Anadolu Efes już w środę uległ Olympiakosowi Pireus 65:83. W czwartek w meczu tej samej grupy E Galatasaray nie miał szans w Moskwie w starciu z CSKA. Goście nie znaleźli odpowiedzi na środkowego Nenada Krsticia. Serb w zaledwie 23 minuty zaliczył 20 punktów oraz 9 zbiórek. CSKA już w trzeciej kwarcie miał kilkanaście "oczek" przewagi i pewnie zwyciężył 85:70 pozostając niepokonanym w całym sezonie.CSKA prowadzi w tabeli swojej grupy z bilansem 3-0. Efes, Galatasaray i Olympiakos mają 1 zwycięstwo oraz 2 porażki i powalczą o drugie miejsce premiowane awansem do ćwierćfinału.
![]() |
85 : 70
(19:12, 25:25, 22:15, 19:18) |
![]() |
| CSKA Moskwa | Galatasaray Stambuł |
W grupie G trzecia ekipa ze Stambułu - Fenerbahce Ulker - nie poradziła sobie z Panathinaikosem Ateny na własnym parkiecie. Gospodarze w starciu z aktualnymi mistrzami Euroligi razili niedokladnością, brakiem zorganizowania i nieskutecznością. Panathinaikos popisowo rozbijał ich ataki, a w ofensywie grał konsekwentnie wykorzystując swoje atuty. Zielone Koniczynki po pierwszej kwarcie prowadziło 24:9 i wysoka przewaga utrzymała się do końca. Goście wygrali 77:56.
19 punktów dla zespołu z Aten zdobył Kostas Kaimakouglou, a 15 "oczek" dołożył Mike Batiste. Amerykanin z polskim paszportem David Logan spedził na parkiecie 11 minut - głównie w ostatniej części - i uzbierał 8 punktów (4/5 za 2) oraz 2 przechwyty.
Dzień wcześniej w grupie G UNIKS Kazań pokonał Emporio Armani Mediolan 59:44 i prowadzi w tabeli z bilansem 3-0. Panathinaikos (2-1) jest drugi, Fenerbahce (1-2) trzecie, a Armani (0-3) czwarte.
![]() |
56 : 77
(9:24, 13:12, 21:22, 13:19) |
![]() |
| Fenerbahce Ulker Stambuł | Panathinaikos Ateny |
Jednostronne spotkanie w grupie C. Lider Montepaschi Siena rozgromił na wyjeździe ostatnią w tabeli Unicaję Malaga 91:68. Pięciu graczy gości miało co najmniej 13 punktów, a 20 i 7 zbiórek zaliczył znany z Polpaku Świecie David Moss.
![]() |
68 : 91
(19:27, 21:23, 17:21, 11:20) |
![]() |
| Unicaja Malaga | Montepaschi Siena |
Sensacja w grupie C. Włoski Bennet Cantu kontynuuje rewelacyjne występy w obecnym sezonie. Tym razem pokonał u siebie Maccabi Tel Awiw 82:74. Bohaterem meczu był Serb Vladimir Micov. Mierzący 201 cm skrzydłowy rozdał aż 9 asyst i zdobył 17 punktów. Po tym zwycięstwie Bennet zajmuje drugie miejsce w grupie z bilansem 2-1. Maccabi (1-2) jest trzecie i najprawdopodobniej o awansie do ćwierćfinału zadecyduje rewanżowe starcie tych ekip w następnej kolejce już za tydzień.
![]() |
82 : 74
(23:20, 26:24, 17:16, 16:14) |
![]() |
| Bennet Cantu | Maccabi Electra Tel Awiw |
Maccabi i Bennet muszą jednak uważać na będący bez zwycięstwa Żalgiris Kowno, który długo walczył jak równy z równym z niepokonanym FC Barcelona Regal. Litwini prowadzeni przez Sonny'ego Weemsa (17 punktów) jeszcze w trzeciej kwarcie prowadzili w stolicy Katalonii, ale ostatnia ćwiartka należała do gospodarzy. Wygrali ją 31:21, a cały mecz 94:80. 19 punktów zdobył Erazem Lorbek, a 16 w 21 minut wracający do formy po kontuzji Juan Carlos Navarro.
![]() |
94 : 80
(23:18, 19:25, 21:16, 31:21) |
![]() |
| FC Barcelona Regal | Źalgiris Kowno |
Wiadomości:
- Finał II ligi: Awans dla Poznania
- Rosja: Rozpoczęli finał
- I liga: AZS Szczecin bez trenera
- Kadra Polski Kobiet rozpoczęła...
- NBA Playoffs: Miami zdobyte
- Hakiem zza łuku: Na Szóstkę!
- Z lotu ptaka: Trójmiejski finał -...
- Niemcy: Tomaszek w półfinale
- NBA: Irving najlepszym debiutantem
- Blog: Jak oceniać Winnickiego?









